Ależ pogoń Kinga! Jest zwycięstwo nad Anwilem

11 miesięcy temu | 04.03.2023, 00:23
Ależ pogoń Kinga! Jest zwycięstwo nad Anwilem

Niewiarygodnego dokonał King Szczecin na kilkanaście sekund przed końcem meczu. Wilki Morskie przegrywały trzema oczkami. Trener Arkadiusz Miłoszewski zdecydował się na przerwę na żądanie i rozrysował akcję. Tę świetnie wykorzystał Tony Meier, który celnym rzutem z dystansu doprowadził do dogrywki. W niej lepsi byli szczecinianie, którzy pokonali Anwil Włocławek 88:87.

Publiczność dopisała w piątkowy wieczór w Netto Arenie. To bez wątpienia był jeden z lepszych meczów pod względem frekwencji w Szczecinie. Nie brakowało głośnego dopingu i efektownych akcji. Choć w pierwszej połowie King Szczecin miał problem ze skuteczną grą i efektywną obroną. Goście z Włocławka schodzili do szatni prowadząc 45:33. 

W drugiej odsłonie meczu King grał już zdecydowanie lepiej. Przede wszystkim odblokował się z dystansu. Nie przegrywał już tak łatwo pojedynków 1 na 1 i zaczął odrabiać straty. Anwil wyglądał na drużynę, która opada z sił. Do remisu King doprowadził dopiero w ostatniej akcji meczu. Gdy celną trójką popisał się Tony Meier, który tego dnia był perfekcyjny z dystansu. 

Goście zostali wybici z rytmu w dogrywce. King szybko zdobył sześć punktów z rzędu, a Anwil nie umiał odpowiedzieć udaną akcją w ataku. Dopiero pod koniec dogrywki goście zaczęli trafiać. Ciężar gry wziął na siebie Lee Moore, ale lider Anwilu nie trafił ostatniego rzutu i to King zwyciężył 88:87.

King Szczecin - Anwil Włocławek 88:87 po dogrywce (14:17, 19:28, 32:24, 17:13, 6:5)

King: Zac Cuthbertson 16, Andrzej Mazurczak 15, Tony Meier 13, Filip Matczak 12, Kacper Borowski 11, Phil Fayne 9, Mateusz Kostrzewski 5, Maciej Żmudzki 5, Bryce Brown 2.

Anwil: Lee Moore 26, Luke Petrasek 22, Kamil Łączyński 12, Phil Greene 11, Victor Sanders 6, Malik Williams 4, Maciej Bojanowski 2, Michał Nowakowski 2, Josip Sobin 2, Dawid Słupiński 0.

Udostępnij