Cookie Consent by FreePrivacyPolicy.com
home

Home

search

Odkryj

groups

Kadra

event

Terminarz

tag

Social Media

Puchar Prezydenta zostaje w Szczecinie!

3 tygodnie temu | 04.09.2022, 19:24
Puchar Prezydenta zostaje w Szczecinie!

King Szczecin w finale Międzynarodowego Turnieju Koszykówki o Puchar Prezydenta Miasta Szczecin pokonał Lwy z Brunszwiku, przedstawiciela koszykarskiej Bundesligi. Tym samym Wilki Morskie sprawiły, że puchar został w Szczecinie.

Zacznijmy od początku. W Netto Arenie o 12:00 po przeciwnych stronach parkietu stanęły Rasta Vechta oraz Enea Abramczyk Astoria Bydgoszcz. Niemiecki zespół od pierwszych sekund narzucił swój rytm gry, a bydgoszczanie mieli problem z poukładaniem swojej gry. W szeregach Astorii uwagę przykuwał Nick Muszyński, Amerykanin z polskim paszportem. Rasta szybko osiągnęła kilkunastu punktową przewagę i po pierwszej kwarcie prowadziła 36:22. Kolejne odsłony były próbą zmniejszenia strat przez ekipę trenera Marka Popiołka. 

Enea Abramczyk Astoria Bydgoszcz miała momenty, w których udawało jej się zdobywać punkty seriami, ale Rasta Vechta kontrolowała przebieg spotkania. Niemcy wygrali 95:82 i zajęli 3. miejsce w turnieju. Bydgoszczanie uplasowali się na 4. miejscu. 

Rasta Vechta - Enea Abramczyk Astoria Bydgoszcz 82:95

Rasta: Jones 15, Johnson 14, Agee 14, Ferner 12, Lodders 9, Schweiger 8, Aminu 8, Flanigan 7, E. Wolf 6, J. Wolf 2, Bayram. 

Enea Abramczyk Astoria: Muszyński 18, Simons 16, Smith 14, Polanco 11, Lewandowski 9, Pluta 5, Wińkowski 4, Wadowski 3, Kołodziej 2, Stupnicki, Ulczyński. 

O 15:00 rozpoczął się finał. Przedstawiciel Energa Basket Ligi oraz reprezentant easyCredit Basketball Bundesligi stanęli w szranki o Puchar Prezydenta Miasta Szczecin. 

Pierwsze punkty dla Kinga Szczecin zdobył Tony Meier. Zrobił to w charakterystyczny dla siebie sposób, trafił z dystansu. Skuteczni byli też Filip Matczak oraz Kacper Borowski. Podopieczni trenera Jesusa Ramireza często wędrowali na linię rzutów wolnych, ale pierwszą kwartę wygrali szczecinianie, 26:21. 

Udane akcje w ataku prezentował się James Eads. King bronił coraz lepiej w kolejnej odsłonie meczu. Niemcy pudłowali swoje rzuty z dystansu, a podopieczni trenera Arkadiusza Miłoszewskiego wysuwali się na coraz większe prowadzenie dzięki rzutom z dystansu Zaca Cuthbertsona. Trafienie MJ'a Rhetta równo z syreną dało Kingowi prowadzenie 48:37. 

Po powrocie na parkiet spotkanie straciło na płynności. To z pewnością zasługa częstych przerw w spotkaniu, które spowodowane były gwizdkami arbitrów. Ich decyzje nie podobały się szczecińskiej publiczności. Goście z Brunszwiku byli skuteczniejsi z dystansu. Wykorzystywali też zbiórki w ataku i sprawili, że w spotkaniu znowu pojawiły się emocje. King po 30 minutach prowadził już tylko 64:59. 

Lwy z Brunszwiku stale atakowały, odrobiły nawet straty, ale Wilki Morskie nie dały się przełamać mentalnie. King wyszedł obronną ręką z trudnych momentów. Ważne rzuty z dystansu trafiali Tony Meier oraz Filip Matczak. Mimo tego goście z Niemiec ciągle byli w grze o zwycięstwo. Celny rzut Davida Kramera w ostatniej akcji mógł im dać wygraną. Ekipa trenera Jesusa Ramireza przegrała jednak 79:81, a Puchar Prezydenta Szczecina został w Netto Arenie.

King Szczecin - Basketball Loewen Brunszwik 81:79

King: Borowski 15, Matczak 15, Eads 14, Cuthberston 12, Mazurczak 11, Meier 10, Rhett 4, Żmudzki, Wiśniewski. 

Basketball Loewen: Kramer 24, Kesteloot 16, Amaize 10, Turudic 10, N. Tischler 6, B. Tischler 4, van Slooten 3, Hobbs 2, Aydinoglu 2. 

Udostępnij